sobota, 24 listopada 2012

;/////
 

      Taaa... dawno nas tu nie było ale się nadrobi wszystko:) weekend jak na razie  trwa a co jeszcze się zdarzy nie wiem nie wiem...:) wczoraj poszłyśmy z Leną na skwerek i spotkanie z chłopakami tyle  śmiechu mega dozo :) a tak mnie nogi bolalyy :D o nie już więcej tyle nie przejdę ) i ostatni raz dałam się podnieść xd Dziś meczyk w trojce w siatee nasii wygrali... do przewidzenia :) nie ma to jak w trakcie meczu iść do topazu po chipsyyy o takkk :) Po meczu wychodzimy i martyś zaczęła sobie machać kurtką i wypadł jej telefon ii te przechodzenie po miedzy ludźmi w przeciwnym kierunku ) No i musieliśmy jeszcze iść do Tesco hahahah Ja Lena i Martyś ludzie spokojnie sobie robią zakupy a tu martyns "KURWAAAA NIE MA ŁAWEKKK" ahahhaha jak się wszyscy zaczęli kampić hahaha takkk a my w śmiech haha:) Sebastian popożyczał nam pieniądze :)  wychodzimy  i martyna siada pod Tesco a tu ochroniarze idą i zaczęli coś do niej gadać hahahha (a wyglądała jak by najebana była ) :D Potem do domciuuu :) Niewiem co tu jeszcze napisać jak sobie coś przypomne to jutro napisze bajjjjj:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz